Libice w Czechach – Miejsce Urodzenia Św.Wojciecha


W piątek 9 października 2020 roku odwiedziliśmy niezwykłe miejsce związane z naszą parafialną historią. Libice w Czechach – miejsce narodzin naszego Patrona św. Wojciecha. Od granicy Polski jechaliśmy przez miejscowości: Frydland, Liberec, Mlada Boleslav, Nymburk i Podjebrady. W samych Libicach, małym miasteczku, znaleźliśmy wąskie kamienne uliczki, stare kamienice, wiekową odrapaną plebanię obok małego kościółka, przed którym było ogłoszenie, że – jak to w dzisiejszych Czechach, Msza św. Jest właściwie 2 dni w tygodniu. Uliczką, po kocich łbach doszliśmy do otwartej przestrzeni, i w szczerym polu w oddali ujrzeliśmy samotny krzyż, a przed nim ołtarz kamienny postawiony wśród fundamentów-ław, również kamiennych, pozostałości po dawnej historii tego miejsca. Czy mogą to być stare łupkowe fundamenty domostw aż z czasów rodu Wojciechowego – Sławników? Miejsce to, nawet w internecie dzisiejszym nazwane jest wyraźnie „Sławnikowske hradeści”…I jeszcze ten niezwykły pomnik dwóch braci: Św. Wojciecha oraz Radzima Gaudentego. Na pomniku tym, Żanetka, nasza Gdańska animatorka Papieskich Dzieł Misyjnych zawiesiła w swoim czasie dwa piękne różańce misyjne, zrobione przez nią ze sznurków do prania, różańce w pięciu kolorach pięciu kontynentów.  Obaj misjonarze wybrali się stąd na misje do kraju Bolesława Chrobrego. Życie oddał św. Wojciech, a Radzim Gaudenty został arcybiskupem Gniezna. Natomiast tutaj, w Libicach – Wojciech przyszedł na  świat. Rozglądaliśmy się po okolicy, wokół tego sławnego miejsca, a tu wokół zaorane pola, za nimi lasy, pozostałość dawnych kniei Sławnikowskich. Z wielkim wzruszeniem i radością odprawiliśmy tutaj Mszę świętą w intencjach misyjnych Kościoła, w intencji naszej Archidiecezji Gdańskiej, wszystkich Przyjaciół św. Wojciecha z Gdańska. W czasie naszej Mszy świętej, podjeżdżali na rowerach młodzi i starsi Czesi z okolic Libic i z zaciekawieniem przyglądali się sprawowanej Eucharystii, przy czym, widzieliśmy, że wyraźna była na ich twarzach radość, że mogą nagle w takiej Mszy świętej uczestniczyć. Pozdrawiali nas serdecznie. Porozmawialiśmy sobie też po Mszy świętej, i możliwe, że przybędą do Gdańska z rewizytą.  Przeżycie tej chwili było bardzo głębokie, ponieważ tak nagle się tu znaleźliśmy, a przecież przez całe lata szukaliśmy tego niezwykłego miejsca. I oto jest! Św. Wojciechu – wstawiaj się za nami u Boga! Dziękujemy Miłosierdzi Bożemu za łaskę tej chwili!